| Zaloguj się |

Rajdy terenowe

 

Triumf załogi NAC Rally Team na rajdzie Inter Cars Master Race 2014

Bardzo mocni rywale i piekielnie trudna, fragmentami wręcz przeprawowa trasa nie byli w stanie powstrzymać Pawła Molgo i Janusza Jandrowicza przed triumfem w zawodach Inter Cars Master Race w Nowym Sączu.

Stanowiły one przedostatnią rundę tegorocznego cyklu Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych. Załoga NAC Rally Team tym samym stała się najpoważniejszym kandydatem do zdobycia tytułu mistrzowskiego.

Zawody dla Pawła Molgo i Janusza Jandrowicza rozpoczęły się niezbyt pomyślnie. Po dwóch sobotnich oesach zajmowali czwarte miejsce i tracili do liderów – Marcina Łukaszewskiego i Magdy Duhanik – ponad 6 minut. - Przyczyną tak dużej straty była słaba widoczność, z jaką walczyliśmy na trasie – opowiada Paweł Molgo. – Przed rajdem, spodziewając się trudnych warunków, postanowiliśmy „poeksperymentować” i przednią szybę naszego Nissana posmarowaliśmy preparatem, który miał przeciwdziałać jej parowaniu. Niestety w warunkach rajdowych, na trasie pełnej błota i kałuż, rozwiązanie to zupełnie nie zdało egzaminu. Szyba zaparowała, a „magiczny” środek pod wpływem ogrzewania zamienił się w maź, której wycieraczki nie były w stanie zetrzeć. Jechaliśmy niemal zupełnie na ślepo, byliśmy przerażeni! Awaria samochodu Adama Małysza na dodatek zatrzymała nas na trasie, wybijając z rytmu.

Na szczęście dla zawodników NAC Rally Team kolejnych sześć oesów zaplanowanych było na niedzielę, tak więc był czas, by uspokoić emocje, a szybę skutecznie wyczyścić w trakcie serwisu. Na wszelki wypadek załoga zaopatrzyła się dodatkowo w teleskopowy ścigacz do mycia, który miał jej pomóc w razie dużego parowania.

Niedziela okazała się dla zawodników łaskawsza – słońce wysuszyło kałuże, ale trasa z powodu kolein, licznych dziur i zakrętów wciąż była bardzo wymagająca.  Dwa pierwsze oesy pokazały, że walka nie jest jeszcze rozstrzygnięta – dotychczasowi liderzy z powodu awarii na trasie stracili całą przewagę. Prowadzenie w zawodach objęli Piotr Białkowski i Bartosz Momot w Hummerze, a Molgo i Jandrowicz awansowali na pozycję wiceliderów.

- Wygrany przez nas na początku dnia odcinek wprawił nas w dobre humory i natchnął optymizmem – opowiada Paweł Molgo. –  Na kolejnych oesach konsekwentnie zbliżałem się do załogi Hummera i ostatecznie wyszedłem na prowadzenie, jednak na plecach nieustannie czułem oddech rywali. Gdy nadszedł finałowy oes, postanowiłem postawić wszystko na jedną kartę i choć straciłem „trójkę” w skrzyni biegów, dałem z siebie wszystko. Oes wygraliśmy, przypieczętowując nasze zwycięstwo w rajdzie!

Drugie miejsce w Nowym Sączu zajęli Maciej Stańco i Artur Kołodziej w Chevrolecie S10, a trzecie Piotr Białkowski i Bartosz Momot w Hummerze. Odniesiony sukces pozwolił Pawłowi Molgo i Januszowi Jandrowiczowi zająć fotel lidera Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych. Rozstrzygające o tytułach mistrzowskich zawody odbędą się za trzy tygodnie w Żaganiu.   

- Jako zwycięzca zawodów o rajdzie w Nowym Sączu mogę oczywiście mówić tylko w samych superlatywach – podsumowuje Paweł Molgo. – Cieszę się, że wygrałem, choć trasa nie przypadła mi do gustu. Momentami była szybka i wymagająca pod względem technicznym, ale jej duża część to była prawdziwa masakra! Dziury, kamienie, błoto, wąskie przesmyki... - nie mogłem wyjść z podziwu, że nasze samochody to wytrzymują. Mój serwis jak zawsze spisywał się jednak rewelacyjnie. Rajd zaczął się dla mnie nieszczególnie, ale później było już tylko coraz lepiej. Jestem pod wrażeniem znakomitej atmosfery, jaka panowała wśród rywalizujących zawodników. Ukłony dla organizatora za sprawne przygotowanie imprezy i piękną ceremonię zakończenia na rynku!

 

Zaloguj się or załóż nowe konto