| Zaloguj się |

Pozostałe

 

Subaru Poland RC Team - Ostatnie starcie

Subaru Poland RC Team - Ostatnie starcie Fot. Igor Stasz

Sytuacja w tabeli Rallycrossowych Mistrzostw Torunia modeli RC nie dawała już nadziei na awans, ani nie groziła spadkiem.

Nikt jednak w zespole Subaru Poland RC Team nie mówił o zwolnieniu tempa i "wakacyjnej" jeździe. Niedzielna walka rozpoczęła się naprawdę owocnie.

To były ostatnie rallycrossowe wyścigi w tym sezonie. Niedzielne zawody organizatorzy rozpoczęli jednak od rozegrania przerwanych przez ulewę finałów X rundy. Warto przypomnieć, że zanim deszcz pokrzyżował plany, kierowca Subaru Poland RC Team w pięknym stylu, jadąc modelem z ograniczoną mocą silnika, awansował do ścisłego finału. Teraz, gdy świeciło piękne, wrześniowe słońce, mógł tę ciężką pracę przypieczętować zwycięstwem.

- Na treningach, z pomocą Krzyśka Świtajskiego, udało się przywrócić moc naszego silnika. Winne były ustawienia regulatora, których przy braku specjalnego programatora, nie udało się znaleźć. Nasze Subaru odzyskało poprzedni wigor, więc można było walczyć o podium - mówi Michał Jasiński, kierowca Subaru Poland RC Team.

W finale A pachniało małą sensacją. Na trzecim okrążeniu niebiesko-żółte Subaru, korzystając z Joker Lapa, znalazło się tuż za tylnym zderzakiem Krzysztofa Świtajskiego, jednego z faworytów wyścigu. Obaj kierowcy trzymali równe tempo i nie pozwolili sobie na dłuższą przerwę w bliskim kontakcie. Rozpoczęła się gra nerwów.

- Krzysiek Joker Lapa przejechał wcześniej, ja dopiero po trzech kółkach. Zupełnie nie spodziewałem się, że spotkam go tuż przed sobą. Przez dłuższą chwilę jechaliśmy blisko siebie i czekaliśmy, kto pierwszy popełni błąd. Niestety, zrobiłem to ja - wygrały nerwy i dużo mniejsze doświadczenie. Ale walka była piękna i to jest to, za co kochamy rallycross - wspomina Michał Jasiński.

Ostatecznie, po dramatycznej walce, kierowca Subaru Poland RC Team zajął trzecie miejsce, zgarniając swój kolejny w sezonie medal.

Po krótkiej przerwie, kierowcy wrócili do rywalizacji w dwóch ostatnich tegorocznych rundach rallycrossowego czempionatu. Zespół Subaru Poland RC Team miał więc chrapkę na kolejny sukces, zwłaszcza, że zbliżająca się runda rozgrywana była ponownie na toruńskim torze.

- Lubię ten tor, bo jest długi, zróżnicowany i wymaga od zawodnika większego skupienia. Przed startem założyliśmy inne opony, rezygnując z bieżnika typu "Rally Legends". Chcieliśmy mieć większą prędkość na czystych partiach toru - mówił przed startem reprezentant SPRCT.

Jeszcze na treningach przed niedzielnym zawodami, załoga SPRCT sprawdzała różne ustawienia zawieszenia modelu. Lepsze czasy udało się uzyskiwać na wbrew pozorom niższym i sztywniejszym układzie. Choć nawierzchnia toru jest mocno zniszczona i podbijająca, auto było bardziej przewidywalne i szybsze w zakrętach, niż przy typowo "szutrowej" konfiguracji. Początek wyścigów zawodnik SPRCT potraktował nieco bardziej treningowo i wczuwał się w nowe parametry rajdówki. W finale B, przy zaskakująco wysokiej formie Piotrka Wróblewskiego, który swoją szybką i czystą jazdą zadziwił wszystkich, uciekł rywalowi i niemal było już pewne, że powtórzy się historia z X rundy. Niestety, na przedostatnim, szutrowym zakręcie w Subaru zablokował się układ kierowniczy, a w dodatku były problemy ze wstecznym. Rywal wykorzystał tę sytuację i tuż przed metą wyprzedził zawodnika SPRCT.

Ostatnia runda tegorocznego sezonu rozgrywana była na torze "Słomczyn". Szybkie partie, posypane na zakrętach luźnym piaskiem, padły łupem faworytów wyścigu - Piotra Słupczewskiego i Krzysztofa Świtajskiego. Kierowca Subaru Poland RC Team próbował włączyć się do walki, jednak kilka prostych błędów wyprowadziły zawodnika z rytmu i nie pozwoliły na przeprowadzenie skutecznych ataków.

- "Słomczyn" zawsze był dla mnie pechowy. Trudno tutaj dobrać ustawienia, bowiem cały tor jest w sumie asfaltowy, a tylko na zakrętach pojawia się luźny piasek. On kusi to jazdy poślizgami i wciąż z tego nawyku trudno mi wyjść. Przed zakrętem zawsze ustawiam auto do "slajdu", a rywale jadąc ciaśniej przy bandzie korzystają wtedy z mojego "funu" - dodaje z uśmiechem kierowca Subaru Poland RC Team. -

Pocieszam się tym, że na treningu wykręcałem czasy, jaki uzyskuje tutaj nasza czołówka, więc tempo jest dobre, tylko nawyki złe.

Na oficjalne wyniki Rallycrossowych Mistrzostw Torunia modeli RC przyjdzie jeszcze poczekać. Teraz zawodników czeka 2-dniowy rajd na Motoarenie, tradycyjnie kończący sezon modelarski w piernikowym grodzie. Na oesach 8. Rajdu Jesiennego kierowców elektrycznych maszyn zobaczymy już 25-26. października.

Zespół Subaru Poland RC Team wspierają: Subaru Import Polska, REMUS Polska, ŚwiatReklamy, magazyn WRC, Rally and Race, MotoFakty.pl, radio Eska, Modelmania.pl.

 

Zaloguj się or załóż nowe konto